Za to wczoraj - w końcu! - pokazało się u nas trochę słońca, więc humor od razu mi się poprawił, mimo że muszę już spać godzinę krócej. Malaga też skrzętnie z tej pogody skorzystał i cały dzień wygrzewał kudełki na drapaku, który specjalne ustawiłam w najbardziej nasłonecznionym miejscu pokoju.
Przygotujcie się dzisiaj na maaaasę zdjęć, bo mój aparat (niestety czy stety) robi dobre zdjęcia tylko w słoneczne dni, dlatego z wczorajszej pogody skrzętnie skorzystałam i obfotografowałam Malagę z każdej strony. :)
A oto efekty:
Tam wyżej widać Malagę w solarium, natomiast tu mam trzy zbliżenia na jego kochaną mordkę:
W końcu miał już dość mnie kręcącej się wokół drapaka, więc zaczął chodzić po pokoju. Żeby nie było - oczywiście po zakończonej sesji dostał w nagrodę swoje ulubione przysmaki! ;)
Będę nieobiektywna, bo to oczywiście mój kochany futrzak, ale uwielbiam jego długaśne wibrysy i te piękne, wielkie oczyska. Tego kota nie da się nie kochać. :)
Gonienie po pokoju na nic mu się zdało, więc ostatecznie wlazł do swojej ulubionej kryjówki - tunelu - ale zła pańcia dostała się z obiektywem i tam. ;)

Czujecie się już zarzuceni zdjęciami? ;) Ja tylko czekam aż zacznie się prawdziwa wiosna i lato, żeby znowu zacząć sobie urządzać wycieczki z aparatem, pojechać nad jezioro, do lasu...
Śliczny kot, śliczne zdjęcia. :) Jest naprawdę wyjątkowej urody. :)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo za takie miłe słowa. :)
UsuńPiękne zdjęcia, ale przy takim modelu to chyba nie mogły być inne :) I te hipnotyczne oczęta!!! Ja pstrykam mnóstwo fotek moim kocurkom, ale nie są one "artystyczne", tylko bardziej reportażowe.
OdpowiedzUsuńJa miałabym problem ze zdjęciami reportażowymi, bo Malaga to kocie ADHD i mój aparat nie nadąża za jego zabawami i biegami - zresztą teraz jak zimno trzyma, to i nigdzie go nie zabieram, ale niech tylko wiosna zacznie się na dobre... :)
UsuńMalaguś :D Tu "ciocia" Monika z Miau razem z Hanitką i Bilonkiem serdecznie pozdrawiają i obiecują odwiedzać bloga minimum raz dziennie :D
OdpowiedzUsuńZapraszamy też do naszego bloga co prawda ni o kotach, ale mam nadzieję, że zaciekawi :D
http://kryzysowa-kuchniadomowa.blogspot.com
Oczywiście wpadniemy na bloga, zwłaszcza, że lubię sobie pokucharzyć jak tylko mam czas. :) Codziennie wpadać to może nie trzeba, bo nie mam jeszcze takiego zacięcia pisarskiego, ale na Forum na pewno będą się pojawiać informacje o nowych wpisach. :)
UsuńPiękny model to i zdjęcia piękne! Będę do Ciebie zaglądać regularnie:))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, bo za oknem zimno;))
Aaa i usuń z ustawień weryfikację obrazkową, bo to utrudnia pisanie komentarzy a w bloggerze jest ustawione tak z urzędu ;))
UsuńMaskotko, ogromnie dziękuję za zwrócenie uwagi co do tych komentarzy - z Bloggerem się dopiero poznaję i nie wiedziałam jak wygląda u mnie komentowanie. Już poprawiłam wedle sugestii, weryfikacja obrazkowa zniknęła. :)
UsuńOczywiście dziękuję za tyle miłych słów i zapraszam ponownie. :)